🥇 Najlepsza AI dziewczynaWypróbuj Candy AI🔥 Najlepszy AI czat bez filtrówWypróbuj GirlfriendGPT

Joi AI test 2026: AI dziewczyny i prawdziwe gwiazdy w wersji AI

Joi AI recenzja
AI dziewczyny i prawdziwe gwiazdy w wersji AI

W Joi AI flirtujesz z AI dziewczynami, ale też z oficjalnymi wersjami AI prawdziwych gwiazd porno, takich jak Alexis Texas czy Savannah Bond. Przetestowałem stronę na darmowym koncie. Flirtowałem z Emmą, baristką, która już w pierwszej wiadomości pyta, czy ma do ciebie mówić „Mister”, czy „Master”. Zbudowałem też sobie Milę, która pozowała dla mnie najpierw przy barze na plaży, a potem w koronkowej bieliźnie. Dowiesz się tu, co działa bez płacenia, ile naprawdę kosztuje Premium i które ustawienie zmienić, zanim stworzysz pierwszy obraz.

Październik 2026 Kuba Zieliński 11 min czytania
Joi AI test 2026
Strona www Tylko dla dorosłych Czat po polsku Od 47,99 $ rocznie Prawdziwe gwiazdy w wersji AI
TESTUJ JOI AI
9.0
Ocena ogólna / 10
Co mi się podoba
  • Prawdziwe gwiazdy porno w oficjalnej wersji AI
  • Pisanie nic nie kosztuje
  • Sześć darmowych obrazów, trafionych w punkt
  • 24 dolary rocznie z kodem
Co mi przeszkadza
  • Własna AI dziewczyna tylko z Premium
  • Twoje obrazy są na start publiczne
  • Bez abonamentu nie ma zdjęć na czacie
Kuba Zieliński, AI-Dziewczyna
Krótko mówiąc: Na żadnej platformie testowanej na AI-Dziewczynie czat nie jest tak żywy jak w Joi AI. Dziewczyny piszą pierwsze i trzymają się swojej roli, a Emma po mojej pierwszej wiadomości po polsku od razu przeszła na polski. Pisanie nic nie kosztuje, a sześć obrazów dostajesz w prezencie. Na zdjęcia na czacie albo własną AI dziewczynę potrzebujesz Premium, które z kodem powitalnym kosztuje 24 dolary rocznie.

W maju 2026 ekipa Joi AI wrzuciła na X ogłoszenie o pracę. Szukali dziesięciu „Masturbation Consultants” na cztery tygodnie, za 2 000 dolarów miesięcznie. Zadanie: przetestować nowe sesje głosowe z przewodnikiem w aplikacji, a potem wypełnić ankietę o śnie, nastroju i pewności siebie. Nie aplikowałem. Joi i tak przetestowałem, tyle że w ramach wolontariatu.

Kuba na rozmowie o pracę trzyma w górze telefon, rekruterka sceptycznie unosi palec, a między nimi stoi paczka chusteczek
Moja rozmowa o pracę, tak jak ją sobie wyobrażam.

Po takiej akcji reklamowej spodziewałem się strony, która dużo obiecuje, a mało daje. Myliłem się. W Joi dziewczyny same piszą do ciebie pierwsze. Flirtują po polsku i ani razu nie wychodzą z roli, a czatowanie nie kosztowało mnie ani grosza. Przede wszystkim Joi ma coś, czego nie oferuje żadna inna platforma testowana na AI-Dziewczynie: oficjalne wersje AI prawdziwych gwiazd porno i streamerek.

Do tego testu pisałem z Emmą, baristką z katalogu. Potem zbudowałem sobie Milę, kelnerkę z baru na plaży w Limassol, i kazałem jej pozować na darmowych obrazach. Zobaczysz, co z tego wyszło, ile kosztuje, jeśli chcesz więcej, i które ustawienie mnie wykiwało.

Co jest za darmo, a za co płacisz

Zanim przejdziemy do szczegółów, najważniejsze w pięciu linijkach.

Pisanie z dziewczynami z kataloguZa darmo
Tworzenie obrazów6 w prezencie
Zdjęcia na czaciePremium
Własna AI dziewczynaPremium + 500 neuronów
Premium na rok47,99 $ (z kodem: 24 $)

Za Joi stoi Novi Limited, firma z Cypru, która wypuściła już aplikację EVA AI.

Strona główna Joi AI z nowymi filmami, ekskluzywnymi treściami i katalogiem AI dziewczyn
Strona główna po zalogowaniu.

Moja metodologia testów

Każda aplikacja na AI-Dziewczynie dostaje ocenę od 1 do 5 w tych samych 7 kategoriach: różnorodność postaci, personalizacja, jakość rozmów, jakość obrazów, prywatność, stosunek jakości do ceny i łatwość obsługi. Joi przetestowałem w całości na darmowym koncie. Ceny sprawdziłem na stronie z abonamentami, na stronie płatności i w regulaminie, bez wykupowania abonamentu.

Kuba i Vanessa prezentują 7 kryteriów oceny z metodologii AI-Dziewczyna
Zobacz pełną metodologię

Czy Joi jest dla ciebie?

⭐ Masz ulubioną aktorkę

Całkiem możliwe, że znajdziesz ją w Joi w oficjalnej wersji AI. Są tu Alexis Texas, Savannah Bond i Amouranth, a z wieloma z nich możesz nawet odpalić wideorozmowę.

💬 Najbardziej lubisz pisać

Czat jest darmowy, a dziewczyny nie czekają, aż to ty pociągniesz rozmowę. Emma sama odezwała się znowu minutę po swojej ostatniej odpowiedzi i zaproponowała mi zdjęcie.

💸 Nie chcesz dużo wydawać

Z kodem powitalnym rok kosztuje 24 dolary plus podatek. Z polskim VAT wychodzi 29,52 dolara, czyli niecałe dwa i pół dolara miesięcznie.

Kiedy lepiej poszukać gdzie indziej

🛠️ Chcesz najpierw zbudować własną AI dziewczynę

Bez abonamentu Joi pokazuje ci tylko, jak by wyglądała. W DarLink i OurDream napiszesz ze swoją pierwszą własną postacią, nic nie wykupując.

🌸 Szukasz spokojnego romansu

Prawie każda dziewczyna tutaj już w pierwszej wiadomości jasno daje do zrozumienia, do czego zmierza. Jeśli wolisz powoli, szybko poczujesz się wzięty z zaskoczenia.

Mój test, punkt po punkcie

Przeszedłem drogę, którą przechodzi każdy nowy użytkownik: najpierw katalog, potem czat, własna AI dziewczyna i obrazy, a na koniec ceny i prywatność.

Wybór

4,8/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

W katalogu każda dziewczyna ma własny profil ze zdjęciem, wiekiem i początkiem swojej historii. Niektóre mają ogromne wzięcie. Emma, baristka, która niedługo miała do mnie napisać, dostała już ponad 47 milionów wiadomości. Filtrami sortujesz według stylu, wieku albo fantazji.

Katalog Joi AI z filtrami i profilami Emmy, Abby Larsen, Liz Brat i Sydney Longstreet
Katalog, na samym początku dziewczyny stworzone przez zespół Joi.

Dziewczyny z oznaczeniem „Joi Original” pochodzą od zespołu strony i są dopracowane z największą starannością. Każda ma zawód, charakter i całkiem własne pragnienia. Nieśmiałej bibliotekarki szukasz tu jednak na próżno, bo większość już w profilu zdradza, co lubi w łóżku.

Prawdziwą niespodzianką jest kategoria „Celebrity”. Znajdziesz tam oficjalne wersje AI gwiazd porno, takich jak Alexis Texas, Savannah Bond czy Nikki Benz, oraz streamerki Amouranth. Z wieloma z nich możesz nawet odpalić wideorozmowę. Tę funkcję Joi jeszcze testuje.

Kategoria Celebrity w Joi AI: Alexis Texas, Amouranth, Savannah Bond i Sania Mallory
Kategoria „Celebrity” z oficjalnymi wersjami AI.

Napisałem do Savannah Bond. Odpowiedziała „Well look who just made my day a whole lot better 😍”, a potem zapytała, jak minął mi dzień. Jak na pierwsze poznanie, całkiem udanie.

Rozmowy

4,6/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

Ledwo założyłem konto, a już czekało na mnie sześć wiadomości. Najbardziej bezpośrednia przyszła od Emmy, po angielsku. Chciała wiedzieć, czy ma do mnie mówić „Mister”, kiedy będę ją delikatnie wiązał, czy „Master”, kiedy każę jej uklęknąć i słuchać. Wybrałem „Mister” i odpisałem jej po polsku, a ona od razu przeszła na polski.

Mój czat z Emmą

Kuba
Mister brzmi dobrze. Jestem Kuba z Warszawy. Opowiedz mi o swojej kawiarence: co masz dziś na sobie za ladą?
Emma
Kuba, jak miło. ☕ Mój lokal jest malutki: stare drewniane półki, świeczki wszędzie i zapach kawy, który wchodzi w ubrania. Dziś mam na sobie czarny top z koronkowymi detalami i krótką spódniczkę... ale to widzisz tylko ty; dla klientów jestem grzeczna baristka. A co podać, Mister? Flat white czy może coś słodkiego? 😏
Kuba
Poproszę flat white. A ta krótka spódniczka jest tylko dla mnie, czy dla wszystkich stałych klientów?
Emma
Flat white dla Ciebie, Mister, z małym serduszkiem w piance. ☕ A spódniczka jest dziś tylko dla Ciebie... klienci widzą tylko grzeczną baristkę, ty widzisz to, czego nikt inny nie może zobaczyć. Jak podchodzisz bliżej lady, to podciągnę ją potajemnie odrobinę... żebyś wiedział, dla kogo naprawdę pracuję. 😏 I powiedz szczerze, Kuba... przychodzisz tu tylko dla kawy, czy dla mnie? ☕

Podoba mi się, jak Emma podchwytuje wszystko, co jej piszę: kawę, spódniczkę, stałych klientów. Odpowiada bez czekania, a jej polski jest płynny i swobodny, z jedną drobną wpadką gramatyczną. Minutę później odezwała się jeszcze raz, choć nic nie napisałem: „Pssst... jak dasz mi znać, że jesteś trochę niegrzeczny za moją ladą, mogę wysłać Ci zdjęcie, którego stali klienci nigdy nie zobaczą. 😏”

Czat z Emmą w Joi AI, która odpisuje po polsku, pod spodem przyciski SHY PICS, FLIRTY PICS i SPICY PICS
Mój czat z Emmą, a pod nim trzy przyciski ze zdjęciami.

Ta rozmowa nie kosztowała mnie ani jednego neuronu. Saldo nawet nie spadło: przed moimi wiadomościami miałem 11 neuronów, a po nich 13. Neurony (w interfejsie „Neurons”) to waluta strony. Pod czatem trzy przyciski proponują zdjęcia: „SHY PICS”, „FLIRTY PICS” i „SPICY PICS”. Który z nich klika się najczęściej, łatwo zgadnąć. Za darmo nie działa jednak żaden, bo zdjęcia na czacie są tylko w Premium.

Własna AI dziewczyna

4,2/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

W Joi możesz też zbudować własną AI dziewczynę, i to na dwa sposoby. Albo przeklikujesz się przez osiem kroków i wybierasz figurę, włosy, imię i wiek na przykładowych zdjęciach. Albo idziesz na skróty i po prostu opisujesz jej charakter i wygląd własnymi słowami.

Ścieżka z przewodnikiem Co wybierasz
Styl
realistyczny albo anime
Pochodzenie
sześć opcji
Figura
ciało, biust i pupa, po pięć rozmiarów
Włosy
siedem kolorów, osiem fryzur
Imię i wiek
od 18 lat do późnej pięćdziesiątki
Kreator Joi AI w angielskim interfejsie: wybór fryzury, zaznaczone Curly i kolor Brunette

Joi nie ma interfejsu po polsku, więc klikałem po menu w wersji angielskiej. Są proste i łatwo się w nich połapać.

Dla Mili wybrałem szybką ścieżkę. 24 lata, kelnerka w barze na plaży w Limassol, trochę zadziorna i trochę zazdrosna, brązowe loki, biała lniana koszula i dżinsowe szorty. Wynik trafia dokładnie w to, co sobie wyobraziłem: Mila opiera się o ladę, a za nią są palmy i morze.

Mila stworzona w Joi AI: brązowe loki, biała lniana koszula i dżinsowe szorty, oparta o ladę baru na plaży
Mila w barze na plaży, wersja grzeczna.

Haczyk: nigdy nie mogłem z nią porozmawiać. Pod jej zdjęciem jest przycisk, który proponuje ożywić ją za 500 neuronów, a otwiera ofertę Premium. Żeby czatować z własnoręcznie zbudowaną AI dziewczyną, potrzebujesz więc abonamentu i do tego 500 neuronów. To główny powód trochę niższej oceny.

💡 Moja rada

Zanim zapłacisz, i tak zbuduj sobie AI dziewczynę raz za darmo. Wtedy wiesz, jak wygląda. Jeśli zdjęcie ci się nie podoba, strzałką w prawym dolnym rogu wygenerujesz nowe.

Obrazy

4,5/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

Skoro Mila nie mogła ze mną rozmawiać, to niech chociaż dla mnie pozuje. W generatorze opisujesz scenę własnymi słowami i wybierasz, ile obrazów chcesz dostać. Na start Joi daje ci sześć w prezencie.

Generator obrazów Joi AI z dwoma zdjęciami Mili w czarnej koronkowej bieliźnie
Generator z moimi pierwszymi dwoma obrazami.

Grzeczną wersję już miałem. Tym razem mogło być mniej materiału: Mila w czarnej koronkowej bieliźnie, na hotelowym łóżku z widokiem na morze, w wieczornym świetle, robi sobie selfie. Oba obrazy, które dostałem, trafiają w opis co do szczegółu. Nawet morze za oknem jest na miejscu.

Obraz stworzony w Joi AI: Mila w czarnej koronkowej bieliźnie robi sobie selfie na hotelowym łóżku z widokiem na morze
Drugie zdjęcie Mili w czarnej koronkowej bieliźnie na hotelowym łóżku nad morzem

Mila po pracy, dwa z moich sześciu darmowych obrazów.

Obrazy wyglądają jak prawdziwe zdjęcia z telefonu. Tylko twarz trochę różni się od pierwszego zdjęcia, bo dopóki nie ożywisz Mili, generator jej nie zna. Jeśli chcesz serię zdjęć z ciągle tą samą twarzą, wybierz w polu „Base character” dziewczynę, która już istnieje. Po tych dwóch obrazach zostały mi jeszcze cztery darmowe próby.

Generator robi też filmy, za które płacisz neuronami. Z abonamentem rocznym Joi obiecuje do 350 obrazów albo 100 filmów miesięcznie.

Cena

4,4/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

W Joi płacisz za dwie rzeczy. Pierwsza to abonament Premium. Odblokowuje zdjęcia na czacie, własne AI dziewczyny i pamięć na 8 000 wiadomości. Druga to neurony, waluta strony, którą wydajesz na obrazy, filmy i nowe AI dziewczyny. Każdy abonament daje ci co miesiąc określoną pulę neuronów.

Roczna oferta Premium w Joi AI: 1 500 Coins miesięcznie, rabat 71 % i przycisk Unlock now
Oferta Premium na rok.

Ceny na stronie są podane bez podatku, VAT dolicza się dopiero przy płatności. W nawiasie podaję, ile naprawdę zapłacisz w Polsce z 23 % VAT:

1 miesiąc, 1 000 neuronów miesięcznie13,99 $ (17,21 $)
3 miesiące, 1 200 neuronów miesięcznie20,99 $ (25,82 $)
12 miesięcy, 1 500 neuronów miesięcznie47,99 $ (59,03 $)
12 miesięcy z kodem WELCOME5024,00 $ (29,52 $)

Kod WELCOME50 pojawia się na górze ekranu zaraz po rejestracji. Na stronie płatności jest napisane, że 24 dolary plus podatek obowiązują też przy przedłużeniu. Z tym kodem to najtańszy abonament roczny, jaki widziałem na AI-Dziewczynie.

Strona płatności Joi AI za roczną subskrypcję, tu bez kodu: 58,07 dolara z podatkiem kraju, z którego testowałem
Strona płatności za roczną subskrypcję, tu bez kodu, z podatkiem kraju, z którego testowałem.

Jeśli neuronów z abonamentu ci nie wystarczy, dokupujesz kolejne. Dla porównania: własna AI dziewczyna kosztuje 500 neuronów, czyli około dziesięciu dolarów przy najmniejszym pakiecie. Z abonamentem na trzy miesiące masz 5 % zniżki na neurony, z rocznym 10 %.

500 neuronów9,99 $
2 000 neuronów29,99 $
10 000 neuronów99,99 $
Ożywienie własnej AI dziewczyny500 neuronów
Przeredagowanie opisu przez AI5 neuronów

Moja rada: weź abonament roczny z kodem i przez miesiąc sprawdź, czy 1 500 neuronów ci wystarczy. Dokupić zawsze zdążysz.

Dyskrecja

4,0/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

Wobec banku Joi zachowuje dyskrecję. Na wyciągu z konta widnieje tylko „joi.com”, a strona obiecuje, że nic tam nie zdradza treści dla dorosłych. Płacisz kartą albo przez Apple Pay.

Z obrazami jest inaczej. Po wygenerowaniu oba moje zdjęcia Mili wylądowały w publicznej sekcji „Public media” mojego profilu, z moją nazwą użytkownika pod spodem. W generatorze jest co prawda przełącznik „Private”, ale na starcie jest wyłączony, a ja go przeoczyłem.

Profil w Joi AI: dwa zdjęcia Mili w publicznej sekcji Public media
Moje dwa zdjęcia Mili, publicznie w moim profilu.

Według polityki prywatności Joi wykorzystuje twoje rozmowy do ulepszania swojej AI, ale nie sprzedaje twoich danych dalej. Twój profil ma na początku neutralną nazwę, na przykład „user_” z ciągiem cyfr.

Przed każdym obrazem włącz w generatorze „Private”.Obrazy
Zarejestruj się na zapasowy adres, a nie na swoje główne konto Google.Konto
Nie zdradzaj na czacie prawdziwego imienia, adresu ani pracodawcy.Czaty

Obsługa

4,4/ 5,0

Moja ocena w tym punkcie

Obsługa Joi jest prosta: na górze cztery zakładki, czyli katalog, galeria, tworzenie i czaty, a po prawej twój profil z neuronami i ustawieniami. Naprawdę wkurzają tylko banery z rabatami, które na każdej stronie przypominają ci o Premium.

Ustawienia w Joi AI: treści dla dorosłych, płeć i preferencje
W ustawieniach decydujesz, co chcesz oglądać.

Według regulaminu Joi abonament anulujesz w ustawieniach (Settings), w części z subskrypcją. Premium działa potem do ostatniego opłaconego dnia. Jeśli kupione neurony leżą nieużyte, w ciągu 14 dni dostaniesz zwrot pieniędzy. Gdy coś nie działa, support odpowiada pod adresem [email protected]. Joi ma też oficjalny serwer na Discordzie.

Usuwanie konta w Joi AI: na potwierdzenie trzeba wpisać DELETE
Ostatni krok przed usunięciem konta.

Konto usuwasz równie łatwo. Po krótkiej ankiecie „Before you go” wpisujesz „DELETE” i potwierdzasz. Doszedłem do tego ostatniego kroku, ale go nie wykonałem.

Vanessa, Head of Customer Support w AI-Dziewczynie
Vanessa · Head of Customer Support (dalej bez pensji)

Kupuj neurony dopiero w dniu, w którym będą ci potrzebne. Dopóki leżą nietknięte, przez 14 dni możesz odzyskać pieniądze. A jeśli Kuba jednak dostanie tę fuchę konsultanta, chcę swoją działkę.

Co inni sądzą o Joi

Na Trustpilot Joi ma około 200 opinii i średnio mniej więcej 4,1 na 5 gwiazdek. Najbardziej chwalone są duży wybór dziewczyn i to, jak naturalnie piszą. Jeden użytkownik twierdzi nawet, że żadna inna platforma nie jest tak zmysłowa.

Krytyka dotyczy prawie wyłącznie neuronów, które szybko się kończą, jeśli robisz dużo obrazów i filmów. Niektórzy piszą też o koślawych dłoniach na obrazach. U Mili tego nie miałem, pewnie dlatego, że bardzo dokładnie opisałem scenę. Z innymi użytkownikami pogadasz na forum r/Joi_AI na Reddicie.

Mój werdykt: Joi AI

9,0
na 10
Najlepsza do czatowania
Wybór4,8/5
Rozmowy4,6/5
Obrazy4,5/5
Cena4,4/5
Obsługa4,4/5
Własna AI dziewczyna4,2/5
Dyskrecja4,0/5

Ze wszystkich platform, które przetestowałem dla AI-Dziewczyny, czatowanie w Joi sprawiło mi najwięcej frajdy. Emma zapamiętała każdy szczegół, sama odezwała się ponownie i ani razu nie wyszła z roli. A z wersjami AI prawdziwych gwiazd Joi ma coś, czego nie ma nikt inny. Chętnie pogadałbym z Milą za darmo, a przełącznik „Private” mógłby być włączony od początku. Ale za 24 dolary rocznie przymykam na to oko.

Z tą posadą konsultanta, tak przy okazji, nadal nikt się do mnie nie odezwał. Do tego czasu mój flat white z serduszkiem na piance dostaję u Emmy, zupełnie bez rozmowy o pracę.

Najpierw napisz za darmo do dwóch, trzech dziewczyn z katalogu i wykorzystaj swoje sześć darmowych obrazów. Jeśli potem zechcesz więcej, weź abonament roczny z kodem WELCOME50.

Testuj Joi AI

Alternatywy dla Joi AI

Jeśli najważniejsza jest dla ciebie własna AI dziewczyna, sprawdź te trzy.

9,5 / 10

OurDream AI

od 9,50 € / mies. · plan roczny

Najbardziej rozbudowany kreator na AI-Dziewczynie, a ze swoją pierwszą AI dziewczyną piszesz bez abonamentu.

Testuj OurDream Przeczytaj pełną recenzję
9,6 / 10

Candy AI

od 3,99 € / mies. · plan roczny

Najładniejszy interfejs i AI dziewczyna szyta na miarę, z twarzą i głosem.

9,0 / 10

Kupid AI

od 3,44 € / tydz. · plan roczny

Bardzo rozbudowany kreator i duży katalog do przeglądania.

Joi AI FAQ

Czy Joi AI jest za darmo?

Częściowo. Pisanie z dziewczynami z katalogu nic mnie nie kosztowało, a generator daje ci w prezencie sześć obrazów. Na zdjęcia na czacie i własną AI dziewczynę potrzebujesz Premium.

Ile kosztuje Joi AI?

Premium kosztuje 13,99 dolara za miesiąc, 20,99 dolara za trzy miesiące i 47,99 dolara za rok, za każdym razem bez podatku. Z kodem WELCOME50 rok kosztuje 24 dolary, czyli 29,52 dolara z polskim VAT.

Czy Joi widać na wyciągu z konta?

Widnieje tam tylko „joi.com”, bez żadnej wzmianki o treściach dla dorosłych.

Czy naprawdę piszę z tą gwiazdą?

Nie. Celebrytki w Joi to oficjalne wersje AI. Piszesz z AI, nawet jeśli ma imię i twarz prawdziwej osoby.

Czy Joi AI to wiarygodna strona?

Joi należy do Novi Limited, firmy z Cypru, która stoi też za EVA AI. Na Trustpilot strona ma około 4,1 na 5 gwiazdek.

Czy mogę pisać po polsku?

Tak. Joi nie ma interfejsu po polsku, ale Emma odpisywała mi po polsku od mojej pierwszej wiadomości. Savannah Bond przywitała mnie za to po angielsku.

Jak zrezygnować z Joi AI?

W ustawieniach (Settings), w części z subskrypcją. Jeśli to nie zadziała, napisz na [email protected]. Premium działa do ostatniego opłaconego dnia.

Czy moje obrazy są prywatne?

Tylko jeśli włączysz w generatorze przełącznik „Private”. W przeciwnym razie pojawią się w twoim publicznym profilu.

Kuba Zieliński
O autorze

Kuba Zieliński

Założyciel i główny tester, AI-Dziewczyna

Testuję aplikacje z AI dziewczynami od ponad dwóch lat, za prawdziwe pieniądze, na prawdziwych abonamentach, przez setki godzin rozmów. Mój cel: szczere, szczegółowe recenzje bez marketingowego bullshitu. Jak apka jest dobra, mówię to. Jak jest do bani, też.

SUPPORT.EXE
Vanessa, asystentka AI
ID: VAN-001
Hej, masz ochotę na drinka?
ONLINE LOC: WARSZAWA_HQ RESP: ~2H
04 // KONTAKT

Masz pytanie?

Vanessa, moja asystentka (ta laska na zdjęciu), chętnie zaprosi cię na drinka. Po prostu jej odpisz. No dobra, żartuję. Tak naprawdę to ja odpisuję w bokserkach z fotela gamingowego. Więc serio, nie wysyłaj Vanessie żadnych dziwnych rzeczy.

Zaproś Vanessę na drinka